Na samym początku zdjąłem wiatraczek radiatora od procka. Naprawdę było na nim sporo kurzu. Po oczyszczeniu wiatraczka zabrałem się za sam radiator , który zdjąłem. Było na nim jeszcze sporo pasty termoprzewodzącej , którą musiałem rozprowadzić , ponieważ była to zbyt gruba warstwa , na dodatek nierozprowadzona równomiernie dlatego pewnie mój procek grzał się aż do 53 stopni mimo niewielkiego taktowania (1833 Mhz).
Na końcu postanowiłem wyczyścić zasilacz , który od kilkunastu miesięcy nie był ruszany.
Postanowiłem też zamontować do mojego blaszaka wentylator 120 mm. Dzięki niemu na procek płynie chłodniejsze powietrze , a także cyrkulacja powietrza w obudowie jest dużo lepsza.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz